Random header image... Refresh for more!

0,6 sekundy za Kubicą

Zanim jednak Rosjanin stanie w szranki ze światową czołówką kierowców wyścigowych, będzie miał okazję sprawdzać Renault R30 jeszcze przez dwa z czterech dni jazd pod Barceloną (25-28 lutego). Obsadzenie kokpitu drugiego z aut francuskiej ekipy niedoświadczonym kierowcą było posunięciem ryzykownym, ale na przestrzeni dotychczasowych zajęć z zespołem wicemistrz GP2 nie dał kierownictwu Renault powodów, aby wątpić w słuszność takiego wyboru. – Sądziłem, że będzie gorzej – wyznał serwisowi Autohebdo Witalij. – Moja strata do Roberta Kubicy nie jest aż taka duża. Problem stanowi dla mnie natomiast nieznajomość wielu torów, ale po wyścigu w Bahrajnie wrócę do symulatora.

O rezultatach „Rakiety z Wyborga” w dużej mierze zadecyduje potencjał R30, ale Rosjanin podkreśla, że jego priorytetem będzie nauka. – Chcę kończyć wyścigi i będę robił co w mojej mocy, aby zdobywać punkty. Oto moje cele – oznajmił. – Ani ja, ani zespół nie możemy prosić o więcej. Najważniejsze, to nauczyć się tak dużo jak to możliwe. Nie obawiam się pełnego dystansu Grand Prix. Jestem dobrze przygotowany. W GP2 najbardziej obciążone są ręce i ramiona, a nie szyja. W F1 jest odwrotnie – zauważył.

Z postępów 25-latka zadowolony jest również szef zespołu Eric Boullier. – Radzi sobie bardzo dobrze, co pokazuje, że druga lokata w GP2 nie została mu podarowana – chwalił Pietrowa. – W porównaniu z doświadczonymi kierowcami, jego czasy w identycznych warunkach nie były złe. Kubica powiedział mi: „Jeśli Witalij zmieści się w różnicy 0,5 sekundy względem moich czasów będzie bardzo dobrze.” Był wolniejszy o 0,6 sekundy, więc wygląda to obiecująco – dodał.

No related posts.

Related posts brought to you by Motoryzacja.