Random header image... Refresh for more!

ANDERSON: Chcemy odroczenia

Mimo, że amerykański zespół rozpoczął przygotowania do startów w Formule 1 najwcześniej spośród wszystkich nowych ekip, US F1 nie stanie na starcie w sezonie 2010. Nie mają gotowego samochodu, a personel w fabryce został już odesłany na bezpłatny urlop.

– Poprosiliśmy FIA o odroczenie naszego zgłoszenia do sezonu 2011 – powiedział Anderson w rozmowie z Autosportem. – To miało być tajne, więc tak naprawdę nie mogę tego skomentować. Wygląda na to, że nastąpił przeciek.

Amerykanin utrzymuje, że zespół nie został zamknięty. – Czekamy na decyzję FIA i współpracujemy z nimi – mówił. – W tym czasie pracownicy nie mają co robić, więc kazaliśmy im zaprzestać prac nad obecnym samochodem, dopóki decyzja nie zostanie podjęta.

Z jednej strony FIA nie lubi zabawy w kotka i myszkę, która przy okazji narusza dobre imię Formuły 1 i zagraża postanowieniom Umowy Concorde, która m.in. gwarantuje start określonej liczby samochodów w każdym wyścigu sezonu. Z drugiej strony narodowy zespół mógłby przemóc niechęć Amerykanów do zawodów Grand Prix i otworzyć szerzej drzwi na najbardziej prężny i pożądany rynek świata. Dlatego nie sposób przewidzieć, czy FIA przyzna ostatnie miejsce w stawce aspirującej do startów ekipie Stefan GP, czy też przychyli się do próśb US F1 i zawiesi ich zgłoszenie na jeden rok. W grę wchodzi także rozegranie sezonu 2010 w stawce 12 ekip i otwarcie nowego przetargu na trzynaste miejsce w sezonie 2011.

No related posts.

Related posts brought to you by Motoryzacja.