Random header image... Refresh for more!

McLaren chce wyeliminować błędy

W bieżącym sezonie McLaren nie może pochwalić się perfekcją działań operacyjnych. W kwalifikacjach do Grand Prix Malezji ekipa padła ofiarą zbyt dużej ufności we wskazania radaru pogodowego, na ostatnich kółkach wyścigu w Barcelonie Lewisa Hamiltona zawiodła obręcz koła, a na starcie eliminacji w Monako mechanicy nie wyjęli osłony wlotu powietrza do chłodnicy auta Jensona Buttona, w wyniku czego Anglik zmuszony był wycofać się z rywalizacji.

Mało satysfakcjonujące wyniki spowodowane niedostateczną konkurencyjnością aut to jedno, a gubienie punktów poprzez kuriozalne wpadki to zupełnie inna sprawa. Nic dziwnego, że kierownictwo ekipy z Woking postanowiło położyć kres tego typu zajściom.

– Formuła 1 nie toleruje takich przypadków i nie powinna. Opuszczaliśmy Chiny na fali wznoszącej, a w kolejnych dwóch wyścigach zgubiliśmy punkty. Kiedy w tabelach jest tak ciasno jak teraz, cały czas gra się o najwyższą stawkę. Obecnie Red Bull ma przewagę, ale jestem przekonany, że na półmetku sezonu już tak nie będzie – powiedział Neale.

– Kiedy w stawce jest tak ciasno, nie można pozwolić sobie na tego typu pomyłki. Musimy je wyeliminować tak, jak robią to wszyscy inni – dodał Anglik.

Pewni swego
Przybliżyć McLarena do najszybszego w stawce Red Bulla miał pakiet poprawek przygotowanych na wyścig w Barcelonie, ale strata MP4-25 do RB6 nie uległa dużej zmianie. Mimo to Neale jest pewien, że McLaren doścignie wkrótce „Czerwonego Byka”. – Na niektórych torach są około 0,8 sekundy przed nami. Z doświadczenia wiemy, że w ubiegłym sezonie między pierwszym wyścigiem, a zwycięstwem na Węgrzech przyspieszyliśmy o 2,5 sekundy, więc taka różnica zdecydowanie jest do odrobienia.

– Mają szybkie auto, ale trud złapania ich spoczywa na nas. Zdecydowanie można tego dokonać i takie jest nasze zadanie – zakończył Brytyjczyk.

No related posts.

Related posts brought to you by Motoryzacja.